Topic http://www.dm-uo.pl/:
Aktualne IP: LoginServer=193.227.116.74,5003
Zgłaszając się do GM podawać login i imię postaci, inne zgłoszenia będą ignorowane
Odmrażając konto u GM'a TRZEBA PODAWAĆ HASŁO
F ort orkow, szara mgla i skrzynia skarbow., Spadające Liście roku 585 2010-06-19

- Zaczęło się od drobnych ruchów niewielkich oddziałów orków z ich dotychczasowych siedlisk do lasów nieopodal miasta Trinsic - opowiadał jeden ze strażników pełniących wartę przy bramach miasta.
- Czy wie pan coś więcej na temat tych dziwnych przeprowadzek? - Zapytała Anette Merden, jeden z magów zainteresowanych sprawą migracji orków.


- Pani, te przeprowadzki to rzecz zupełnie normalna w porównaniu z tym co tu się dzieje od tamtej nocy.
          Mgła, niczym mleko rozchodziła się po lesie. Kupiec wraz ze swoim dobytkiem jechał znanym wszystkim szlakiem handlowym łączącym Brytanie z Trinsic.
- Derik, Derik! Do nogi! - Krzyknął z powozu do psa, który znacznie wyprzedził kilka koni jucznych. Wtedy ani pies, ani kupiec jeszcze nie wiedzieli co ich czeka.
- Derik, uważaj, mgła robi się coraz gęstsza. Mam nadzieję, że z niej w końcu wyjedziemy. Słyszałem, że w pobliżu są jakieś bagna.
Nagle pies się zatrzymał, konie poczęły parskać i nerwowo poruszać ,to łbami, to kopytami. Mgła stała się jeszcze gęstsza jednakże teraz zupełnie coś innego zmartwiło kupca. Dziwne dźwięki towarzyszące temu zjawisku mogły przyprawić o dreszcze.
Po Deriku pozostały same kości, które w ułamku sekundy rozsypały się w proch. Zupełnie tak jakby czas w tym miejscu przyspieszył do zawrotnej prędkości. Przeżył tylko kupiec.
- Widzi pani, to upiorne zjawisko - Skończył opowiadać strażnik i podrapał się po głowie.
- Tak, tak rozumiem. Co pan powie o wielkim forcie, który rzekomo chroniony jest przez magię? - Pani Anette męczyła mężczyznę pytaniami.
- Wybudowali go w dwa, góra trzy dni.. Ja nie wiem jak to możliwe ! Taka szybka budowa? Z daleka widzimy kamienną twierdzę otoczoną zwykłym orkowym zabudowaniem. Sądzę, że ktoś za tym stoi.
Mniejsza o to! Ważniejsze jest to, że nie można się dostać do środka. Z wielkiej wieży wzniesionej w obozie bucha dziwny cień, czy też światło.. Które tworzy coś w rodzaju ściany.
- Ściany? Niewidzialnej? - Zapytała pani mag.
- Tak, dokładnie - Odrzekł strażnik - Przepraszam, muszę wrócić na mury..
- Rozumiem, życzę bezpiecznej pracy - Dodała pani Anette po czym rozpłynęła się w powietrzu, jak to magowie.


Korgail